UniGarden - Astrologia, tarot, kursy

Twój cytat

"Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nierozróżnialna od magii."

Arthur C. Clarke

Randka Marsa z Wenus



Autorka: Józefina Jagodzińska

Adam i Ewa, Albrecht Dürer, rok 1507Mężczyźni polują, kobiety łowią.

Victor Hugo

Randki dają niezły materiał do przemyśleń nad rolami, jakie pełnią Wenus i Mars w horoskopie urodzeniowym. Zastanawiam się nad tym, jak rozgrywają się relacje damsko–męskie, gdy pojawia się flirt, romans i wreszcie pełnoetatowa miłość. Jakimi ścieżkami podążają emocje i erotyka, w zależności od tego, jakiej płci jesteśmy, w czym jesteśmy podobni, a gdzie się różnimy. Ten sam horoskop będzie inaczej realizowany przez dziewczynkę, a inaczej przez chłopca, nawet jeśli urodzili się oni w tej samej sekundzie, na sąsiednich łóżkach w na sali porodowej. Dlaczego? Dlatego że z reguły łatwiej utożsamiać się nam z tymi planetami w horoskopie, które są tej samej płci, co my. Kobieta zwykle niejako „z automatu” identyfikuje się z własnym Księżycem i Wenus, a mężczyzna ze Słońcem i Marsem.

Mała dygresja: w dzisiejszych czasach zrobiło się to nieco bardziej skomplikowane - dlatego astrologia klasyczna, z jej tradycyjnymi wartościami i rolami społecznymi sprzed rewolucji obyczajowej XX wieku w wielu wypadkach nie działa. Kobiety razem z emancypacją odzyskały swoje Słońce i większość z nich realizuje je samodzielnie, niekoniecznie projektując je w 100 procentach na partnera. Jeśli chodzi o mężczyzn proces ten dopiero się zaczyna i statystyczny facet z Księżycem w Rybach prędzej poszuka sobie wrażliwej, zmiennej i empatycznej żony, niż będzie świadom oceanu swoich własnych uczuć i sceduje je wyrażanie na swoją partnerkę.

O ile nie zdarzy się potężna katastrofa, w stylu wielkiej wojny albo uderzenia meteorytu, jakie przydarzyło się kiedyś mamutom, która cofnie w rozwoju naszą cywilizację, za kilkadziesiąt lat większość mężczyzn będzie z równą swobodą realizować swój Księżyc i bezpośrednio wyrażać emocje, jak dziś. Po 100 latach od początków równouprawnienia kobiety korzystają ze swojego Słońca, prowadząc samodzielne życie. Ten proces już trwa – za każdym razem, kiedy widzę młodego tatę z wózkiem na spacerze, albo w sklepie robiącego zakupy razem z dzieckiem, uśmiecham się, ponieważ widzę mężczyznę, który czuje swój Księżyc i dokłada swoją cegiełkę do emancypacji męskich emocji. Horoskop partnerski, miłosny i jego interpretacja będą się w związku z tym ewoluować, bo warunki realizacji - tak społeczne, jak i psychologiczne się zmieniają.

Ad rem, wracam do Wenus i Marsa oraz męskich i kobiecych strategii w związku. Co mówi astrologia partnerska o tym, w jaki sposób podchodzi do świata Baran, którym włada Mars, a jak robi to Waga, która podlega Wenus. Baran zdobywa i włada, i nie musi być przy tym miło, wystarczy że coś idzie po jego myśli. Archetypowa Waga natomiast uzgadnia i negocjuje dotąd, aż obydwie strony są zadowolone, lub więcej niż zadowolone.  Im bliższa jest Wadze druga strona, tym bardziej Waga się stara, by „druga połówka” była usatysfakcjonowana w takim stopniu, jak ona sama. Te dwie strategie są skrajnie odmienne, co podkreśla opozycja tych znaków; podobnie jest z wpływem Wenus i Marsa, gdziekolwiek wypadają one w horoskopie.  Strategia Marsa to świat zwycięzców i przegranych, strategia Wenus natomiast to założenie, że najlepszą strategią jest sytuacja wygrany-wygrana. Wedle Wenus, jeśli pojawia się wygrany i przegrany, to oznacza że tak naprawdę obydwie strony przegrały.

To co napisałam powyżej, jak najbardziej odnosi się do tego, co się dzieje na początku wielu związków – mężczyzna usiłuje sprawić, żeby kobieta zakochała się w nim, gdy on nadal jest emocjonalnie niezaangażowany, a więc w każdej chwili gotów zapolować na kolejne interesujące trofeum, jak na przykład ta piękna łania siedząca w kawiarni przy stoliku obok. Kobieta dąży natomiast do tego, żeby obydwie strony się zakochały, ponieważ nie udaje się na polowanie, tylko chce złowić tego jednego jedynego ptaszka, mając nadzieję i testując, czy przypadkiem nie jest on niebieskim ptakiem, notorycznym podrywaczem i żołnierzem, który zapomniał, a może nigdy nie odkrył, że miłością rządzą zupełnie inne, niż na polu bitwy reguły gry.

Sama namiętność to bardzo niewiele, ponieważ każdy zdrowy mężczyzna będzie fizycznie reagował na kobietę, którą jest zainteresowany - jest to warunek wstępny i nieodzowny, a nie końcowy, ostateczny i przeważający. Z wenusjańskiego punktu widzenia facetów, którzy są erotycznie zainteresowani atrakcyjną kobietą jest na pęczki, więc oczekiwanie, że będzie ona klękać przed każdą męską parą spodni, jaka się nią zainteresuje jest w świecie Wenus… zabawne.

Jaki z tego wniosek? Miłość jest domeną Wenus, więc marsowa strategia nie ma szans na powodzenie na dłuższą metę, o ile rzecz jasna celem jest stworzenie szczęśliwej i trwałej relacji, a nie ekscytująca zabawa w łóżku na jakiś czas, bez ciągu dalszego. Takie motywacje są częste, jednak większość ludzi, bez względu na płeć, chce znaleźć dla siebie kogoś na życie, a nie na chwilę.

Jeśli Mars faceta wygra i uda mu się przeprowadzić swój plan, nie będzie w głębi duszy zadowolony, ponieważ wygrał wojnę, ale jednocześnie zabił miłość, o czym po cichu będzie mu przypominać jego własna Wenus. Żadna kolejna ustrzelona łania, zamieniona w chrześcijańską niewolnicę swojego satrapy, nie zaspokoi potrzeby miłości - z tej prostej przyczyny, że będzie dostarczać radości jednostronnej, radości wynikającej brania. Po pewnym czasie jednostronne branie staje się piekielnie nudne i co gorsza wzbudza poczucie winy, a to z kolei w marsowym świecie łatwo zamienia się we wściekłość i rozczarowanie.

Strategia Marsa sprawdza się w samoobronie, w policji i więzieniach, często w życiu zawodowym, wreszcie w łóżku, ale nie w związku jako takim, ponieważ poza seksem para robi razem zwykle jeszcze parę innych rzeczy, a im związek jest głębszy, tym więcej ich jest.  Zarówno Wenus, jak i znak Wagi niosą w tej kwestii bardzo jasny przekaz – jeśli nie ma strategii win-win, nie ma wymiany, nie ma ja i ty, które tworzą kochające z wzajemnością my, to tak naprawdę nie ma związku – i nigdy nie było.

Wenus i Mars, TycjanJeśli to miłość szczęśliwa, to oznacza, że Wenus pozwoliła wygrać obojgu, a to o wiele więcej, niż kiedykolwiek mógł spodziewać się Mars. Nie ma nic przyjemniejszego, niż mężczyzna, który chwali pod niebiosa swoje małżeństwo, mówiąc, że to, co sobie wcześniej wyobrażał ani się umywa do tego, co jest.

Jest takie hawajskie powiedzenie, które większość kobiet, z racji bezpośredniego kontaktu z Wenus, doskonale czuje i rozumie, natomiast mężczyźni – niekoniecznie. Dlatego polecam go wszystkim mężczyznom i kobietom, które mają silnie postawionego Marsa w horskopie, którzy dotrwali do końca tego tekstu - zamiast miliona tanich tricków, spróbujcie następnym razem zastosować zasadę: Aloha aku, Aloha mai, co oznacza: chcesz być kochany, to kochaj.


Józefina Jagodzińska,

8 grudnia 2008, Warszawa
 Wenus w Wodniku & Mars w Strzelcu

 

Kategoria: astrologia partnerska, astrologia miłosna, astrologia małżeńska, horoskop partnerski, horoskop miłosny, horoskop małżeński. 

 

 

Przeglądasz: Randka Marsa z Wenus / Uni Garden - astrologia i tarot w praktyce - Warszawa

Wyszukiwarka


Newsletter

E-mail:




Uni Garden © Józefina Jagodzińska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Webmaster - ITB Vega
poszukiwane alchemia, astrologia, horoskop, horoskopy, horoskop osobisty, horoskop urodzeniowy, horoskop prognostyczny, astrolog Warszawa, astrologia Warszawa, tarot Warszawa, wróżka Warszawa, tarocistka Warszawa, horoskop, horoskop partnerski, horoskop miłosny, znaki zodiaku, Tarot, astrologia, astrologia wydarzeniowa, astrologia tranzytowa, nauka astrologii, numerologia, astrolog, ezoteryka, archetypy, rozwój duchowy, rozwój osobisty, pomoc duchowa, wiedza duchowa, duchowa wiedza, ezoteryka, tarot wróżka, tarot, kurs, kursy, tarota, astrologii, karty tarota znaczenie, nauka tarota, interpretacja tarota, wróżby tarota, stawianie tarota, warsztaty, anioł stróż, anioły, archanioły, reinkarnacja, hermetyzm, przebudzenie duchowe, Warszawa