UniGarden - Astrologia, tarot, kursy

Twój cytat

"Bez miłości ludzkość nie mogłaby istnieć ani jednego dnia."

Erich Fromm

Astrologia a religia



Autorka: Józefina Jagodzińska

Jezus jako Sol Verus, Tarot ŚwiętychDostaję ostatnio sporo listów od osób, które są katolikami i pytają mnie o astrologię albo o karty i po napisaniu odpowiedzi na kolejny taki list postanowiłam nieco rozszerzyć swoją zwykłą odpowiedź i zamieścić na blogu. Nie piszę o wszystkich religiach, tylko rzymskim katolicyzmie i astrologii.

Po pierwsze dlatego, że jest to najpopularniejsze wyznanie w naszym kraju, a po drugie, ani protestanci, ani prawosławni, ani buddyści mi takich pytań nie zadawali, umawiając się na sesję, więc przypuszczam, że w ich religiach nie są to sprawy istotne lub wywołujące wątpliwości.

- A ja mam pytanie :) O to, w jakiej relacji pozostają religia i astrologia. Jestem osobą mocno wierzącą. Jednocześnie byłam kilka lat temu u wróżki i jej słowa się wypełniają. Przeżywam duchowe i religijne odrodzenie, jednocześnie potrzebuję nadziei jutra. Takie moje zagubienie. Więc jak ma się religia do wróżb?

Albo:

Nigdy nie chciałam ingerować w swoje życie za pomocą magii czy astrologii w sposób zamierzony...

Albo:

Zawsze się bałam, ze jak kogoś zapytam o przyszłość, to na pewno zapłacę za to srogą cenę (nie mam tu na myśli pieniędzy). Staram się uczyć cierpliwości i pokory do życia, wtedy każdy dzień po prostu jest darem, który należy przyjąć.. ale aktualnie tak bardzo zakręciłam się wokół siebie, ze potrzebuje wsparcia....

Astrologia nie jest magią, warsztat pracy astrologa bardziej przypomina analizę psychologiczną oraz prognozę giełdową, niż namiot czarownicy mieszającej coś w bulgocącym kociołku. Jedyny moment, kiedy coś bulgocze w moim domu, to czas, kiedy przygotowuję obiad...

Sesja astrologiczna nie zmienia przyszłości, po prostu mówi o tendencjach, i tych sprzyjających, i tych niesprzyjających. Nie zmienia sama bezpośrednio życia, podobnie jak nie zmieniają go wyniki badań krwi, testy psychologiczne, czy prognoza pogody. Jednakowoż miło jest wziąć ze sobą parasol, jeśli zapowiada się, że będzie padać, prawda?

Cały dowcip polega na tym, że każdy potencjał urodzeniowy można realizować po najmniejszej linii oporu, podobnie jak i każdy tranzyt, co bez świadomego podejścia do siebie i innych jest bardzo łatwe, ale zwykle nie przynosi szczęścia. Jak napisał Terry Pratchett, są dwa sposoby realizacji każdej rzeczy, łatwy i trudny. Trudny działa.

Analiza astrologiczna jest punktem wyjścia dla osoby, która przychodzi na sesję, podobnie jak punktem wyjścia jest stwierdzenie, że mamy za wysokie ciśnienie albo spojrzenie w lustro, które uświadamia, że już dawno nie byliśmy u fryzjera. Dopiero to, co człowiek zrobi z uzyskaną wiedzą, zmienia jego życie.

Jeśli klient przyjdzie sobie tylko posłuchać i po sesji będzie żył jak dotychczas, nie wprowadzając żadnych zmian, to jego życie będzie się toczyć, tak jak do tej pory. Ani astrolog, ani tarocista nie są wróżką z bajki o Kopciuszku, która za pomocą magicznej różdżki zmieni dynię w karocę, kiepsko ubraną, zahukaną dziewczynę w Miss World, a niezadowolonego z życia faceta z brzuszkiem w Supermana.

A jednak wiele osób ma takie oczekiwania - że zapłata za sesję zwalnia ich z odpowiedzialności za ich życie, a astrolog spełni funkcję Wielkiej, Wszechmogącej Matki/Ojca i zmieni ich życie bez osobistego wkładu. KTOŚ przyjedzie na białym koniu i zrobi z ich życia raj na ziemi. Magicznie. Rzecz jasna, przy takim podejściu i prawdę mówiąc, nierealistycznych oczekiwaniach, osoba wierząca może się zastanawiać, czy ceną za tak wiele nie będzie coś bardzo cennego, jak jej własna dusza.

To bzdura, ponieważ astrolog oczekuje nie duszy klienta, lecz zapłaty a swoją pracę, żeby mógł zapłacić rachunki i zażyć nieco przyjemności w czasie wolnym, jak każdy inny człowiek dobrze wykonujący swoją pracę. A praca ta, podobnie jak inne zawody, które mają pomagać ludziom, ma sine qua non wpisane założenia, które powinny być znane osobom wierzącym jako uczynki miłosierdzia:  wątpiącym dobrze radzić, nieumiejętnych pouczać, grzeszących upominać, strapionych pocieszać.

Studiuję astrologię od wielu lat, samodzielnie interpretuję horoskopy od lat ośmiu, więc śmiało mogę stwierdzić, że żadnych diabelskich energii w tej dziedzinie wiedzy nie ma. Jest za to wiele godzin analizy położenia planet w domach i znakach, aspektowania, aktualnych i przyszłych tranzytów oraz syntezy, co jest niełatwą, absorbującą czas, ale za to fascynującą pracą.

Nie wygląda to pewnie tak sensacyjnie ani interesująco, jak w hollywoodzkim filmie grozy, ale taka jest prawda. Jeśli ktoś ma problemy z akceptacją, że tak to wygląda, niech wraca do pokoju dziecięcego i bawi się my little pony, bo ma kłopoty z recepcją rzeczywistości, w jakiej funkcjonują normalni dorośli ludzie. Policjanci, lekarze i astrolodzy nie prowadzą swojego życia zawodowego tak, jak pokazują to seriale. To nie kiepski film, to życie.

Zdarzają się, i owszem, osoby nawiedzone, które parają się astrologią, z reguły na nędznym poziomie. Brak warsztatu nadrabiają tajemniczością albo zastraszaniem klienta, który wszak przychodzi po pomoc i radę. Jest to oczywiste świństwo i nadużycie. Dlatego przy wyborze astrologa należy się kierować zdrowym rozsądkiem, podobnie jak przy wyborze fryzjera, psychologa albo krawca. Podobne czarne owce trafiają się i wśród lekarzy, i wśród psychologów, i wśród księży, co wie każdy, kto czyta gazety czy ogląda telewizję. Co nie znaczy, że w związku z tym trzeba spalić na stosie wszystkich księży, psychologów, lekarzy i astrologów. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Kombinatorzy, szuje i partacze trafiają się w każdym zawodzie i trzeba ich w miarę możliwości demaskować, albo chociaż omijać szerokim łukiem.

Tutaj wrócę do astrologii i religii katolickiej.

Zgodnie z oficjalną wykładnią, astrologia nie jest potępiana, tak jak np. tarot, który jest pomawiany o wiele niegodziwych rzeczy, ale wg mnie wynika to raczej z nieporozumień i lęku przed wszelkimi systemami prognostycznymi, które wielu ludzi automatycznie utożsamia z magią, co nie jest prawdą. Z całą pewnością tarot jest od początków istnienia antyklerykalny, ale to nie znaczy, że jest antychrześcijański. Przeciwnie, należy do spuścizny chrześcijańskiej Europy, o czym świadczą symbole i alegorie, jakie są jego składowymi.

Św. Franciszek jako Głupiec boży, Tarot ŚwiętychWspółcześnie powstają nawet bardzo ładne talie tarota ze świętymi, np. obrazek załączony obok pochodzi z talii Saints Tarot. Święty Franciszek jest na karcie otwierającej tarota, Głupcu, co bardzo pasuje do tego, jak sam siebie nazywał, bożym głuptasem.To jeden z moich ulubionych świętych chrześcijańskich, przebija go chyba tylko irlandzka święta Brygit, strzegąca jagnięta od wilków, a ludzi od piorunów.

Wracając do astrologii - do XVI wieku astrologia była uprawiana przez... wielu papieży. Astrologią zajmowali się między innymi tacy papieże jak:

* Sylwester II (999-1003),
* Jan XIX (1024-1032),
* Aleksander IV (1254-1261),
* Mikołaj V (1447-1455),
* Pius II (1458-1464),
* Aleksander VI (1492-1503),
* Juliusz II (1503-1513),
* Leon X (1513-1521), założył też wydział astrologiczny na ufundowanym przez siebie uniwersytecie papieskim Sapientia,
* Piotr III (1534-1549),
* Marceli II (1555).

Trudno mi powiedzieć, czy dogmat o nieomylności papieża (1870 rok) działa wstecz, nie jestem specjalistką od prawa kanonicznego, tylko astrologiem. Jest to w każdym razie rzecz do rozważenia dla katolika, myślę też, że można o to zapytać zaprzyjaźnionego, myślącego księdza. Chętnie też usłyszę oficjalną wypowiedź na temat tych dziesięciu papieży, a także wielu innych, którzy sami astrologii nie uprawiali, ale mieli nadwornych astrologów, takich jak Paweł V czy Urban  VIII, dzięki któremu powstał brewiarz rzymski. No i co ze świętym Tomaszem z Akwinu, który uważał, że charakter i budowa ciała  to wypadkowa układu planet w momencie urodzenia?

Jeszcze do latach 20-tych XX wieku papieże mieli wśród swoich sekretarzy, kardynałów itd. także oficjalnego astrologa. Myślę, że odwrót od astrologii w kręgach kościelnych wynika raczej ze współczesnego prymatu prymitywnie rozumianego światopoglądu naukowego i polityki niż innych powodów.

Każda osoba wierząca powinna poczytać o astrologii i technikach interpretacji horoskopu, pomyśleć, rozważyć we własnym sumieniu i zdecydować sama. Sądy oparte o obiegowe wyobrażenia ie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. W moim odczuciu jest to podobnego typu decyzja, jak stosowanie prezerwatyw czy środków antykoncepcyjnych, które wedle aktualnej linii Rzymu nie są zalecane, a jednak wiele wierzących osób z nich korzysta, ponieważ życie jest bardziej skomplikowane, niż aktualne, a przecież ulegające powolnym zmianom pomniejsze wytyczne wielkich organizacji religijnych.

Niektóre tematy są neutralne światopoglądowo. Żadna świadomie i głęboko religijna osoba nie będzie podważać prawd biologii, fizyki, medycyny, sztuki czy właśnie astrologii, tylko będzie się zachwycać wyższym porządkiem, który objawia się na różnych polach ludzkiego doświadczenia.

Mnie osobiście do idei Boga przekonuje właśnie owa harmonia, którą znajdujemy w przyrodzie na Ziemi i Kosmosie. Jako ludzkość wciąż odkrywamy kolejne prawa natury, które zadziwiają  elegancją i konsekwencją. Myślę, że to jedno z naszych ważnych zadań jako ludzi, odkrywać prawa rządzące światem, zachwycać się nimi i stosować dla swojego dobra, a także dla dobra wszystkich czujących istot. Miłuj bliźniego swego jak siebie samego to jedno z najpiękniejszych zdań, jakie pojawiły się na Ziemi. Warto ją stosować na co dzień, nie tylko od święta. Także wobec tych, którzy wykraczają poza aktualny paradygmat rzymskiego katolicyzmu, a więc np. wobec buddystów, wegetarian, czytelników Harry Pottera, ludzi stosujących środki antykoncepcyjne i miłośników astrologii.

 

Józefina Jagodzińska,
21.V.2010, Warszawa

Przeglądasz: Astrologia a religia / Uni Garden - astrologia i tarot w praktyce - Warszawa

Wyszukiwarka


Newsletter

E-mail:




Uni Garden © Józefina Jagodzińska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Webmaster - ITB Vega
poszukiwane alchemia, astrologia, horoskop, horoskopy, horoskop osobisty, horoskop urodzeniowy, horoskop prognostyczny, astrolog Warszawa, astrologia Warszawa, tarot Warszawa, wróżka Warszawa, tarocistka Warszawa, horoskop, horoskop partnerski, horoskop miłosny, znaki zodiaku, Tarot, astrologia, astrologia wydarzeniowa, astrologia tranzytowa, nauka astrologii, numerologia, astrolog, ezoteryka, archetypy, rozwój duchowy, rozwój osobisty, pomoc duchowa, wiedza duchowa, duchowa wiedza, ezoteryka, tarot wróżka, tarot, kurs, kursy, tarota, astrologii, karty tarota znaczenie, nauka tarota, interpretacja tarota, wróżby tarota, stawianie tarota, warsztaty, anioł stróż, anioły, archanioły, reinkarnacja, hermetyzm, przebudzenie duchowe, Warszawa